50-latek z Opola doprowadził do bardzo groźnej sytuacji na drodze, a przy tym wszystkim był pijany.

Znamy więcej szczegółów dotyczących weekendowego wypadku w Kędzierzynie-Koźlu. Do zdarzenia doszo w sobotę tuż przed północą na odcinku od Ronda Milenijnego do Ronda w Reńskiej Wsi. Jedna osoba trafiła do szpitala, a sprawca będzie się tłumaczył przed sądem.

- Kierujący honda miał rozpocząć manewr wyprzedzania, a widząc nadjeżdżający z przeciwka pojazd, próbował uciec z powrotem na swój pas, gdzie uderzył w tył fiata pandy. Gdy policjanci podeszli do hondy, za kierownicą siedział 50-letni mieszkaniec Opola. Od mężczyzny funkcjonariusze wyczuli alkohol - informuje nadkomisarz Magdalena Nakoneczna z kędzierzyńskiej komendy policji.

Badanie alkomatem wykazało prawie 2 promile w wydychanym powietrzu. Do szpitala przewieziono pasażerkę fiata pandy Co istotne, jak wskazują relacje świadków, nietrzeźwy kierowca hondy zatrzymał się dopiero około 200 metrów od miejsca wypadku.