Wstrzymanie dostaw gazu gazociągiem jamalskim nie wpłynie na bezpieczeństwo Polski. Takie opinie przedstawia rząd oraz eksperci. Surowca nie braknie w domach, ale wiele osób obawia się o dalsze funkcjonowanie przemysłu w tym Grupa Azoty, która ma swoje zakłady w Kędzierzynie-Koźlu.

Zdaniem Jerzego Buzka, byłego premiera Polski i przewodniczącego parlamentu europejskiego, zakłady przemysłowe dzięki mechanizmowi solidarnościowemu, który działa w Unii Europejskiej nie ucierpią. - Polska ma terminal w Świnoujściu, możemy sprowadzać z gaz z Litwy, Kłajpedy. Do tego oczywiście mamy swoją całkiem solidną produkcję, którą możemy zwiększyć do 1 mld m3 rocznie. To są wystarczające zapasy i zasoby, żeby gazu nie zabrakło także w Kędzierzynie-Koźlu - przekonuje Jerzy Buzek.

Przypomnijmy, kilka dni temu uruchomiono nowoczesna tłocznia gazu w Kędzierzynie-Koźlu stanowi kluczowy element korytarza gazowego, który pomoże dostarczać gaz terminalu LNG w Świnoujściu oraz budowanej nitki Baltic Pipe.