Nie minęło kilka dni od hucznego otwarcia placu zabaw w Parku Centralnym w Brzegu, a obiekt jest już zamknięty. Duża inwestycja dla najmłodszych budzi ogromne kontrowersje.

Władze miasta tłumaczą, że na wniosek części rodziców sprawdzany jest stan zainstalowanych urządzeń. - W momencie użytkowania pierwszego dnia, pojawiły się głosy, żeby sprawdzić niektóre urządzenia. Zdecydowaliśmy się, żeby wezwać wykonawcę, widząc, że dzieci z nich korzystają, żeby sprawdzić, czy te urządzenia są bezpieczne - wyjaśnia burmistrz Jerzy Wrębiak, który dodaje, że temat przebudowy placu zabaw wzbudził ogromną falę hejtu ze strony nieprzychylnych mu osób. - Właściwie huśtawka przesłoniła pandemię, kryzys energetyczny, czy inwestycje przez nas realizowane, które są warte wiele milionów - uważa burmistrz Jerzy Wrębiak.

Część radnych odpowiada, że cała inwestycja w Parku Centralnym była nieprzemyślana. Przypomnijmy, remont placu zabaw kosztował ponad 600 tys. zł.