Powodem przedłużającego się zamknięcia fragmentu ulicy Wrocławskiej od skrzyżowania z Partyzancką do Oławskiej są trudne warunki atmosferyczne i duży zakres prac. - Mimo że ta zima być może faktycznie nie jest taka, jak wiele lat temu, tych dni typowo zimowych aż tak wiele nie ma, jednak nie brakuje gorszej aury z opadami śniegu, czy temperaturami poniżej zera - tłumaczy starosta brzeski Jacek Monkiewicz. Termin otwarcia przejazdu w styczniu również nie został dotrzymany. W najbliższych dniach kierowcy nie mają co liczyć na koniec utrudnień. - Niestety przedłuży się na pewno. Ja liczę, że jeżeli pogoda się ustabilizuje, to jeszcze w lutym uda nam się otworzyć ten odcinek - deklaruje starosta Monkiewicz.
W kolejnych etapach remontu ulicy Wrocławskiej pojawią się inne utrudnienia dla kierowców, ale mają być znacznie mniejsze niż dotychczasowe.