Na specjalnej konferencji prasowej urzędnicy przedstawili przygotowania miejskiej spółki do sezonu grzewczego, który z powodu kryzysu będzie wyjątkowo trudny. Ostatecznie mieszkańcy miasta i instytucje są zabezpieczone. - Do niedawna nie byliśmy pewni, czy ciepło będzie dostarczane, czy nie staniemy nad dylematem w sprawie docieplenia miasta lub szpitala. Od maja czyniliśmy starania, żeby uzyskać możliwość zakupu opału - deklaruje burmistrz Brzegu Jerzy Wrębiak. Jednocześnie koszty przygotowania do sezonu grzewczego drastycznie wzrosły. - Cały sezon z uwzględnieniem aktualnych cen będzie kosztował 15 mln zł, a było 5 mln zł - zauważa prezes Brzeskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Dariusz Wawrzyniak.
Spółka będzie ogrzewać miałem, który pochodzi z Polskiej Grupy Energetycznej. Władze spółki ciepłowniczej deklarują, że rachunki za ogrzewanie dla brzeżan tym sezonie mają nie wzrosnąć.