Chociaż zadań inwestycyjnych nie brakuje, to w kasie miasta brakuje pieniędzy. Problem jest ogólnopolski i trwa debata w tej sprawie w komisji rządu i samorządu terytorialnego. Władze Brzegu liczą na ważne zmiany w sposobie finansowania. - Prawdopodobnie od 1 stycznia gminy będą miały większe wpływy z podatków PIT i CIT oraz dochody z podatku ryczałtowego - zauważa burmistrz Jerzy Wrębiak. Dodatkowo gmina liczy na zastrzyk finansowy ze strony rządu. - Mamy też nadzieje, że jeszcze jesienią rząd wesprze dodatkowymi środkami, tak jak było to w ubiegłym roku. Tych nowych zadań, których nie byliśmy przewidzieć, jest tak dużo, że musimy bardzo rozsądnie prowadzić politykę finansową, żeby utrzymać płynność - uważa burmistrz Jerzy Wrębiak.
Na trudną sytuację finansową Brzegu wpływają także dodatkowe zadania, które w ostatnich latach samorząd musi realizować. Nowe wyzwania to między innymi efekt pandemii czy wojny w Ukrainie.