Indyjski bilard w miniony weekend opanował Brzegu. To wszystko za sprawą Międzynarodowego Turnieju Carrom.
Jest to gra, która zdobywa coraz większe grono fanów. - Pierwsze skojarzenie to jest połączenie bilardu z kapslami, ponieważ uderza się palcami, ale jeżeli lepiej poznamy tę grę, okazuje się, że jest tam dużo szachów, jest to gra również bardzo strategiczna - podkreśla Paweł Wroczyński, prezes Polskiego Stowarzyszenia Carrom.
W tym roku Brzeg gościł fanów Carrom już po raz siedemnasty.