Podobne rozwiązania od wielu lat funkcjonują w wielu gminach. Zadnia zgłaszane przez mieszkańców zdaniem pomysłodawców mają zachęcać do większej aktywności społeczność lokalną.
-Mam wrażenie, że będzie to również powodować w większym stopniu szanowanie tego, co zostało z ich inicjatywy zrobione. Będą tego bardziej pilnować między innymi przed aktami wandalizmu, które mają u nas miejsce - przekonuje przewodniczący rady Jacek Niesłuchowski. Swojego zdania na temat budżetu obywatelskiego nie zmienił burmistrz Jerzy Wrębiak, który preferuje tradycyjny sposób realizacji inwestycji. - Cały czas stoję na stanowisku, że jako burmistrz wybrany przez ogół mieszkańców realizuję budżet obywatelski. Przecież ja i wszyscy radni zostali wybrani w wyborach. Tak naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby ktoś realizował budżet, który nie jest obywatelski - argumentuje włodarz.
W tej chwili trwają prace projektowe uchwały. Budżet Obywatelski ma obowiązywać od 2020 roku.