Brzeg musi szukać oszczędności, a to może odbić się na przyszłych inwestycjach. Władze gminy wskazują, że kryzys związany z pandemią i wojną w Ukrainie przekłada się także na lokalny samorząd.
W związku z tym część planowanych zadań w przyszłości może stanąć pod znakiem zapytania. Wiadomo, że w tej chwili priorytetem dla gminy będą duże inwestycje, które mają rządowe lub unijne dofinansowanie. - Dzisiaj chciałbym kumulować środki finansowe na zadania, które są już rozpoczęte. Ich koszt może wzrastać. Dziś widać tendencję, że umowy są aneksowane i każde zadanie, które obecnie realizujemy, może kosztować więcej niż zakładaliśmy - ocenia burmistrz Jerzy Wrębiak.
Mniejsze inwestycje, które miałyby być realizowane ze środków własnych gminy, będą musiały poczekać na lepszą koniunkturę.