Policja wstępnie ustaliła, że za zamordowaniem trzytygodniowych psów stoi 51-latek z miejscowości w gminie Skoroszyce.

Pięć szczeniąt nagle zniknęło. Mężczyzna miał się ich pozbyć w brutalny sposób. Truchła zwierząt policja znalazła w przydomowym zbiorniku na nieczystości.

- Mundurowi sprawdzili każdy wątek i rozpytali ewentualnych świadków. Następnie rozpoczęli swoje czynności w miejscu zgłoszenia, gdzie wykonali szczegółowe oględziny. To doprowadziło ich do bulwersującego odkrycia - potwierdza st. post. Wojciech Wach z nyskiej komendy policji.

Policję zaalarmowali zaniepokojeni mieszkańcy, którzy zauważyli brak psów. Mężczyzna przyznał policji, że kłamał nawet swoich domowników, mówiąc że oddał szczeniaki do schroniska. Grozi mu teraz kara do 3 lat więzienia za znęcanie się nad zwierzętami.