Podczas minionej sesji Rady Miejskiej w Prudniku rajcy udzielili włodarzowi absolutorium, ale do udzielenia wotum zaufania zabrakło jednego głosu. Wotum zaufania to swoiste podsumowanie działalności gminy w roku poprzednim.
- O ile głosuje się nad wotum zaufania konkretnego burmistrza, to tak naprawdę ocenia się pracę całego zespołu i powiem szczerze: zespół, którym kieruję był bardzo rozgoryczony, bo osoby teoretycznie świadome, które wiedzą, jak ta praca tu wygląda wstrzymały się od głosu. To było przez wielu pracowników niezrozumiałe i myślę, że to bardziej oni się poczuli w tym momencie źle - komentuje burmistrz Grzegorz Zawiślak.
Dodajmy, że w tej chwili taka decyzja radnych nie powoduje konsekwencji prawnych.