Kobieta przytacza w materiale historię sprzed 6 lat. Wtedy też, podczas jednego ze zgrupowań, dwóch trenerów miało jej podać tabletkę, pod której straciła przytomność. 22-latka twierdzi, że obudziła się obolała z obrażeniami wskazującymi na gwałt. W materiale telewizyjnym widzimy także zdjęcia, na których kobieta leży w łóżku z mężczyzną, według 22-latki, trenerem Obuwnika Prudnik Kazimierzem K. Fotografie miał wykonać szkoleniowiec Unii Pielgrzymka Henryk J.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Złotoryi.
- Jest ono prowadzone o przestępstwa o charakterze seksualnym. Podstawą do wszczęcia tego śledztwa było zawiadomienie pełnomocnika osoby pokrzywdzonej - potwierdza prokurator Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
O komentarz poprosiliśmy także prezesa Polskiego Związku Łuczniczego.
- W imieniu całego środowiska łuczniczego wyrażamy ogromne ubolewanie. Jesteśmy zbulwersowani, smutni. Komisja Dyscyplinarna podejmie decyzję. Zwróciliśmy się również do Komisji Państwowej Przeciwdziałania Pedofilii do lat 15. Apelujemy do trenerów, żeby sami odsunęli się od pracy z młodzieżą na czas wyjaśnienia tej sprawy - mówi prezes PZŁucz Józef Baściuk.
Do tematu odniosły się również władze Prudnika.
- My nie mamy nadzoru nad klubem, nie jest to klub miejski, więc nie jesteśmy w żaden sposób w stanie wyciągać konsekwencji. Ja liczę, że odpowiednio zadziałają organy, które są ku temu powołane - mówi wiceburmistrz Prudnika Jarosław Szóstka.
Trener Kazimierz K. przesłał naszej reporterce oświadczenie, w którym czytamy - cyt. (pisownia oryginalna): "W związku na pojawiające się ostatnio informacje dotyczące mojej osoby oświadczam,iż nie są one prawdziwe oraz,że zostały podjęte odpowiednie kroki prawne w celu obrony moich praw."
W ciągu najbliższego tygodnia ma się zebrać Komisja Dyscyplinarna PZŁucz, która podejmie decyzję o ewentualnym zawieszeniu trenerów do czasu wyjaśnienia sprawy.
Do tematu będziemy wracać.