A to ze względu na organizowany w sobotę (2.12) jarmark świąteczny, ale także bardzo śnieżny. Minusowe temperatury nie odstraszyły mieszkańców, przyciągnęła zaś zimowa aura, rozświetlona choinka, zapach grzańca, przysmaków i klimatyczna muzyka.

- Wcześniej to wyglądało tak, że szkoła robiła sobie jakby swój jarmark na sali gimnastycznej, a na rynku odbywało się tylko rozświetlenie choinki. My to połączyliśmy cztery lata temu. Od tego czasu robimy jedną, dużą imprezę na rynku i mam nadzieję, że to będzie trwało jak najdłużej. Tym bardziej, że w tych godzinach, gdzie odbywają się koncerty, jest rozświetlenie choinka, zawsze rynek pęka w szwach - zauważa Patryk Bania, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Białej.

- Tym razem postanowiłam sobie zrobić uszka i że przyjdę tutaj pozaglądać troszeczkę, posłuchać muzyki. Jest fajnie - powiedziała mieszkanka Białej. 

- Mamy uszka, pierogi, barszcz czerwony, ciasteczka różnego rodzaju, ciasta. - Zbieramy dla naszych dzieci, żeby dofinansować może wycieczkę na trzy dni do Warszawy albo i komers, który się zbliża - mówili wystawcy. 

Oprócz możliwości zaopatrzenia się w świąteczne potrawy, czy ozdoby, można było posłuchać góralskiej kapeli Kiborica. Rynek w Białej odwiedziły też anioły, elfy i Mikołaj. Zwieńczeniem był m.in. pokaz sztucznych ogni.