„To jest kpina” - komentują starostowie i wójtowie. Rozgoryczenia nie ukrywają samorządowcy z powiatów kędzierzyńsko-kozielskiego i strzeleckiego, którzy po raz kolejny zostali pominięci przy przyznaniu środków z Polskiego Ładu.

VI edycja programu skierowana była do miejscowości popegeerowskich, których nie brakuje na terenie wspomnianych powiatów. Jedynie gminie Ujazd udało się pozyskać jakiekolwiek środki. Warto podkreślić, że spośród zadań zgłoszonych przez samorządy z terenu województwa, dofinansowanie otrzymało 49 pomysłów, na łączną kwotę ponad 112 mln zł.

- Czar goryczy przelała wiadomość jeśli chodzi o Polski Ład dla miejscowości popegeerowskich. Kiedy na to wszystko patrzyłem, to po prostu nie wierzyłem, że po raz kolejny mój powiat nie dostał żadnych pieniędzy. To już jest po prostu kpina – zaznacza starosta strzelecki Józef Swaczyna.

- W każdej naszej gminie wiejskiej funkcjonowało państwowe gospodarstwo rolne. W poprzednich edycjach byliśmy bardzo mocno pomijani jako powiat i dalej to niestety trwa. I z tego powodu jesteśmy zdziwieni i bardzo smutni – mówi Paweł Masełko, starosta powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego.

- W 90% w naszych miejscowościach znajdował się PGR lub mieszkańcy którzy pracowali w PGRze. Nie dostaliśmy żadnego dofinansowania. Równe 0 zł – mówi Jerzy Treffon, wójt gminy Pawłowiczki.

Samorządowcy z powiatów kędzierzyńsko-kozielskiego i strzeleckiego składali w tej edycji głównie wnioski o dofinansowanie remontów dróg.