Szczegóły akcji przedstawiono podczas konferencji prasowej.
- W szkole medycznej w Kędzierzynie-Koźlu powstał pomysł. Studenci szkoły, na warsztatach terapii zajęciowej, robili gliniane ryby. Stwierdzono, że można by te ryby wylicytować, sprzedać, a środki wpłacić na akcję "Odrodzenie" - mówi ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski.
- Od 3 lat walczymy z nadmiarem plastikowych odpadów w środowisku i staramy się zachęcać do tego bardzo wielu naszych pracowników i klientów. Staramy się mówić o tym, że to jest problem, który dotyczy nas wszystkich i wszyscy musimy się z nim zmierzyć. Trzeba rozwiązać ten problem, bo inaczej wkrótce w morzach i oceanach będzie więcej plastiku niż ryb - przyznaje Przemysław Przybylski z Banku Agricole, inicjator akcji "Czysta Odra".
- Jesteśmy cały czas blisko Odry, pływamy, korzystamy z Odry. Po prostu chcemy dbać o nasze środowisko. Akcja "Czysta Odra" jest doskonałą akcją, dlatego braliśmy udział w licytacji - tłumaczy Robert Balawender, prezes klubu sportowego Marina Lasoki.
Akcja "Odrodzenie" to działania, których idea powstała po katastrofie ekologicznej w lipcu. W jej ramach zbierane są środki na wyhodowanie gatunków ryb, które w tym czasie ucierpiały najbardziej.
W roku ubiegłym w akcji wzięło udział ponad 15 tys. wolontariuszy. W tym roku organizatorzy mają do rozdania 100 grantów po 500 zł dla lokalnych grup sprzątających Odrę oraz jej dorzecze.