Wszystko zaczęło się od kliknięcia w link, który podesłał mu rzekomy kupujący. Potem zadzwonił telefon.

- Mężczyzna kliknął w przesłany przez kupującego link, a następnie zalogował się na stronie przypominającej jego bankowość internetową, podając swój login i hasło. Po chwili skontaktowała się z nim osoba, podająca się za pracownika banku, która ponownie pozyskała od mężczyzny dane osobowe oraz hasło do autoryzacji nowego urządzenia mobilnego. Po tej rozmowie telefonicznej z konta mężczyzny zaczęły znikać pieniądze - przekazała starszy sierżant Marta Białek ze strzeleckiej komendy policji.

Mundurowi apelują, by logować się do banku tylko poprzez zaufane aplikacje lub wpisanie nazwy strony internetowej, nigdy poprzez kliknięcie w otrzymany link.