Pakowali do samochodu pocięte szyny kolejowe, gdy zaskoczyli ich policjanci.

Mundurowi z Kietrza ustalili dzień, w którym podejrzani mieli zjawić się na miejscu wcześniejszych kradzieży i złapali ich na gorącym uczynku. Na miejscu okazało się że łupem padło około 700 metrów torów. Straty oszacowano na 700 tys. złotych. Winowajcami są mężczyźni w wieku od 42 do 47 lat. Policjanci zabezpieczyli również sprzęt do cięcia i samochód. Zatrzymani usłyszeli zarzut kradzieży. Za to mogą pójść do więzienia na 5 lat.