Najwięcej kłopotów stwarza zamknięty fragment drogi wojewódzkiej pomiędzy miastem a Bzinicą Starą. Objazdy przygotowane dla aut osobowych są wykorzystywane przez cięższe maszyny, co kończy się sporymi utrudnieniami.
- W Zawadzkiem skręcamy na Ozimek i wracamy drogą krajową do Dobrodzienia. U nas nie wjeżdżamy do miasta, bo później nie ma gdzie nawrócić - apeluje Andrzej Jasiński, burmistrz Dobrodzienia. Kilka razy dziennie ciężarówki próbują skrócić swoją podróż, lekceważąc zakazy. Taki manewr może skończyć się wysokim mandatem. - Duży samochód na drodze, gdzie pobocza się zapadają. Z drugiej strony pojawia się kolejne auto, które nie może go ominąć. Mamy wtedy bardzo duże problemy - dodaje Jasiński. Fragment drogi wojewódzkiej pomiędzy Bzinicą Starą a Dobrodzieniem będzie zamknięty do końca maja.
Później drogowcy rozpoczną kolejny etap budowy obwodnicy, która spowoduje utrudnienia na fragmencie DK-46.