Trzy miesiące w areszcie spędzi 45-latek, który bił swoją partnerkę i groził, że ją zabije. Podczas jednej z awantur kobiecie udało się wyrwać spod rąk agresora i schować w łazience.

 - Tam zadzwoniła o pilną pomoc na Policję. 45-latek słysząc dźwięk sygnałów radiowozu spokorniał i zaczął prosić swoją partnerkę, żeby nie otwierała policjantom drzwi, i nic im nie mówiła, a on opamięta się na przyszłość. Na szczęście kobieta nie posłuchała zapewnień swojego „ukochanego” – otworzyła drzwi funkcjonariuszom - relacjonuje mł. asp. Dorota Janać z Komendy Powiatowej w Strzelcach Opolskich. 

Zalana krwią kobieta opowiedziała policjantom, że po jej powrocie z pracy jej partner był pijany. Wlewał siebie coraz większe dawki alkoholu, co potęgowało jego agresję wobec partnerki. Kobieta miała wieczorem wyjść do swojej przyjaciółki na urodziny, co było powodem zazdrości i agresywnego nastawienia 45-latka. Jak przekazuje Dorota Janać, mężczyzna cały czas obrażał kobietę i wyzywał, jednak ta wolała ignorować jego zachowanie. W pewnym momencie została przez napastnika przewrócona na łóżko, gdzie zaczął ją dusić i okładać pięścią po twarzy.

Mężczyzna został aresztowany, grozi mu teraz do 5 lat więzienia. Kobieta, która odniosła ciężkie obrażenia twarzy, trafiła do szpitala. 

Policjantom udało się ustalić, że do przemocy w związku dochodziło już od dłuższego czasu.