Wyłączona zostaje instalacja przerobu benzolu, a wraz z tym firma ogłosiła likwidację stanowisk. W oficjalnym komunikacie Petrochemia nie podaje liczby zwalnianych pracowników. Wiadomo, że Powiatowy Urząd Pracy w Kędzierzynie-Koźlu został w stosownym czasie powiadomiony, by odpowiednio zareagować. - Sytuacja jest pod kontrolą. Na pewno dla osób, które będą aktywnie szukały pracy, czy ewentualnie będą chciały się przebranżowić, znajdą się na to środki. Pamiętajmy też, że krótce na naszym rynku pracy znajdą się nowi przedsiębiorcy, którzy będą poszukiwali pracowników - mówi starosta Paweł Masełko.
W uzasadnieniu swojej decyzji spółka wymienia jako główny powód znaczny i długotrwały niedobór surowców importowanych z Ukrainy. Każdy ze zwalnianych pracowników ma otrzymać odprawę.