Powodem jest ogromne zadłużenie i brak możliwości zaciągnięcia nowego kredytu. Zarząd powiatu wraz z dyrekcją placówki chcą przekonać radnych, że niezbędny jest gruntowny program modernizacji, który zakłada między innymi zamknięcie oddziału psychiatrii, laboratorium diagnostycznego czy nocnej opieki w Grodkowie.
- To wcale nie jest tak, że szpital wcześniej dobrze funkcjonował. To były problemy finansowe, kadrowe i z jakością usług medycznych. Jesteśmy po wstępnych rozmowach z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Bank ocenił program, który musimy zacząć wprowadzać w życie. Jeżeli uzna, że daje on rękojmie skuteczności, to udzieli nam wsparcia. Innej drogi dla szpitala nie ma jak mocna reorganizacja. To nie będzie zamknięcie pojedynczej komórki, ale całego szpitala - tłumaczą starosta Jacek Monkiewicz i dyrektor Kamil Dybizbański.
Ostateczna decyzja będzie należeć do radnych, którzy muszą podjąć ją jeszcze w październiku.