Okazuje się, że w kasie gminy zabrakło kasy na to wydarzenie. Burmistrz Brzegu przekonuje, że brak dużych imprez to brak dobre woli części radnych. - Ja takie środki planowałem, ale kiedy w radzie pojawiła się nowa większość, która wyraźnie wyartykułowała bardzo konkretnie, że nie chcą tych pieniędzy, to nie starałem się, żeby tak postępowali, pamiętając ich intencje i priorytety - twierdzi burmistrz Jerzy Wrębiak. Radni odpowiadają, że to władze miasta nie zabezpieczyły środków na Dni Księstwa Brzeskiego. Burmistrz uważa, że brak dużych wydarzeń to nie jest wina władz miasta. - Ciekaw jestem, jaką wymówkę znajdą radni, żeby znowu znaleźć sposób, aby zrzucić winę na burmistrza, a siebie wybielać. Ja tutaj mam czyste sumienie, z pełną świadomością i odpowiedzialnością - deklaruje burmistrz Jerzy Wrębiak.
Zdaniem włodarza koszt organizacji Dni Księstwa Brzeskiego to wydatek nawet 600 tys. zł, zaś gmina na promocję ma zabezpieczone w budżecie blisko 80 tys. zł.