Drogowcy w Opolu zrezygnowali z zegarów do odliczania czasu, które były zainstalowane przy skrzyżowaniu ulic Wrocławskiej i Niemodlińskiej.
Okazuje się, że system do tej pory sprawdzał się, ale demontaż urządzeń jest spowodowany nowym cyklem świateł. - One sprawdzają się jedynie w miejscach, gdzie mamy stałoczasowe sygnalizatory. Tamto skrzyżowanie ma również zmienny czas. Raz wydłużamy przejazd od ulicy Wrocławskiej, raz od Niemodlińskiej - tłumaczy Adam Leszczyński z Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu. Nowe światła mają lepiej się sprawdzać w czasie godzin szczytu. - Staramy się tak przygotować cykle świateł, żeby były dostosowane do sytuacji przy najważniejszych trasach. Nie chcemy, żeby ktoś stał w korku, bo rano miał uprzywilejowany wyjazd Niemodlińską, bo po południu mamy zupełnie inny kierunek. Taka sytuacja rekompensuje kierowcom brak licznika - dodaje Leszczyński.
Drogowcy deklarują, że nie mają w planie likwidacji liczników, które działają przy skrzyżowaniu ulic Ozimskiej, Reymonta i Żeromskiego.