Nowa trasa, która ma wyprowadzić tranzyt z centrum Brzegu, od kilku miesięcy budzi spore kontrowersje.

Krytycznie o planowanym kształcie nowej drogi wypowiadał się wójt Skarbimierza Andrzej Pulit, który tłumaczył, że proponowany ślad nie rozwiąże problemów korków w mieście i negatywnie odbije się na mieszkańcach Zielęcic. Drogowcy argumentują, że przygotowany wariant jest korzystny dla kierowców i mieszkańców, którzy dzięki obwodnicy oszczędzą sporo czasu. - To nie jest droga krótsza pod kątem odległości, ale dla kierowców krótsza trasa liczy się pod względem czasu przejazdu - tłumaczy Rafał Pydych, dyrektor opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zamieszanie wokół przebiegu nowej trasy może odbić się na terminie oddania drogi kierowcom. - Zakładany przez nas pierwotny termin jest już nie do osiągnięcia. W tym temacie mamy już spore opóźnienie. Obecnie uzupełniamy wniosek o decyzję środowiskową - dodaje Rafał Pydych, dyrektor opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Zdaniem ekspertów wariant przedstawiany przez włodarzy Skarbimierza będzie wiązać się ze zwiększonym ruchem w okolicach Zielęcic, który może dochodzić nawet do 17 tys. pojazdów dziennie.