Wprowadzenie reformy edukacji w Olszance może okazać się znacznie droższe, niż przypuszczano.

Gmina przygotowuje się do wygaszenia gimnazjum i uruchomienia 8-klasowej nauki w szkołach podstawowych. Największym wyzwaniem jest znalezienie nauczycieli, którzy zgodzą się pracować przez kilka godzin w tygodniu.

- Klasy siódme i ósme, które musimy utworzyć w szkołach podstawowych w Jankowicach, Olszance i Przylesiu powoduje, że musimy mieć praktycznie 6 odrębnych zatrudnień. Chodzi przede wszystkim o przedmioty, których w tych placówkach do tej pory nie było -przekonuje wójt Aneta Rabczewska. Dodatkowym problemem dla samorządu są niepokojące dane docierające z resortu edukacji. Okazuje się, że subwencja oświatowa zostanie zmniejszona. - Kiedy mówi się cały czas, że pieniędzy na zmiany nie zabraknie,że subwencja wzrośnie i wyrówna się to szczególnie w małych szkołach, to dowiedzieliśmy się z systemu, że po raz pierwszy od wielu lat mamy obniżoną subwencję o 150 tysięcy złotych - dodaje Rabczewska.

Przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego gmina zapowiada przeprowadzenie analizy funkcjonowania wszystkich szkół. Nie jest wykluczone, że od września część uczniów będzie musiała dojeżdżać na pojedyncze lekcje do innej placówki.