W obliczu pogłosek i spekulacji szpital w Strzelcach Opolskich postanowił w szczegółach odnieść się do obecnej sytuacji, w jakiej znalazła się placówka.

Wśród oficjalnie przekazanych informacji, potwierdza się to, że zarażonym koronawirusem jest lekarz z tego szpitala oraz to, że był na dyżurze po powrocie z wyjazdu zagranicznego, a zanim trafił na oddział zakaźny. 

Pełna treść oświadczenia:

W ZWIĄZKU Z DUŻĄ DEZINFORMACJĄ która szerzy się wśród mieszkańców naszego miasta, oświadczamy, że :
- Oddział ginekologiczno - położniczy został tymczasowo zamknięty z powodu dużej liczby zwolnień lekarskich oraz opieki nad dziećmi - jest to około 60 osób personelu lekarskiego i pielęgniarskiego z całego szpitala;
- Oddział pozostaje w gotowości, to znaczy że w sytuacji krytycznej jest w stanie wspomóc inne placówki;
- 16 osób przebywa na kwarantannie domowej, przy czym 2 należą do personelu lekarskiego oddziału ginekologiczno - położniczego;
- ŻADNA Z OSÓB PRZEBYWAJĄCYCH NA KWARANTANNIE NIE ZŁAMAŁA JEJ ZASAD! Osoby te przebywają w miejscach zamieszkania, są pod stałą kontrolą i na chwilę obecną wszyscy czują się dobrze.
- Lekarz przebywał jeden dzień w pracy, po powrocie z Austrii! Miał kontakt tylko z dwoma pacjentami i nie miał żadnych objawów świadczących o chorobie. Nie jest prawdą, że pracował przez dwa tygodnie po powrocie zza granicy!
Prosimy o rozwagę i zanim przekażą państwo jakąś informację dalej, to proszę mieć pewność, że jest ona prawdziwa! Wszystkie informacje dotyczą CHORYCH LUDZI, lub tych potencjalnie chorych. Prosimy o nieutrudnianie im powrotu do zdrowia!