Bywa tak, że liczba turystów okresowo przewyższa liczbę mieszkańców. Wodociągi w miejscowościach turystycznych są więc narażone na przeciążenia.

Konsekwencjami mogą być nawet braki wody w kranach. Najwyższej Izby Kontroli wzięła pod lupę 17 turystycznych gmin z 5 województw, w tym z Opolszczyzny. Wnioski? Nie wszystkie samorządy inwestują wystarczająco dużo w infrastrukturę wodno-ściekową. Powód to wysokie koszty. Taka sytuacja może negatywnie wpływać na ilość i jakość dostarczanej wody, zwłaszcza w sezonie. Wśród skontrolowanych gmin były Nysa i Głuchołazy. Tej pierwsze izba zwróciła uwagę m.in na nie informowanie mieszkańców o jakości wody przeznaczonej do spożycia, pomimo że powiatowa stacja sanepidu ostrzegała, że woda jest niezdatna do picia.