Wokół Karlika pojawiło się ogrodzenie. Jednak jak uspokaja gogoliński magistrat, PKP na razie nie szykuje się do wycięcia znanego dębu szypułkowego.

Drzewo ma przejść kolejne cięcie pielęgnacyjne.

Chluba Gogolina, której zaciekle bronią mieszkańcy, znajduje się blisko remontowanej linii kolejowej E-30. I może stanowić realne zagrożenie dla pociągów i podróżnych. Dlatego w planach są ponowne badania Karlika i próby obciążeniowe. Te zostaną przeprowadzone po zakończeniu pielęgnacji. Jeżeli wynik próby okaże się pozytywny, być może dąb pozostanie w krajobrazie miasta. Wtedy wykonane mają być dla niego specjalistyczne szelki, zabezpieczające konary przed upadkiem na torowisko.