Telefon, dramatyczna historia o umierającej córce i żądanie natychmiastowego przekazania pieniędzy. 79-letnia mieszkanka powiatu krapkowickiego nie dała się oszukać.

Najpierw zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę. Później rozmowę przejął rzekomy lekarz. Twierdził, że córce seniorki zostało kilka godzin życia i potrzebny jest pilny transport na operację do Niemiec. 79-latka miała zebrać wszystkie oszczędności, włożyć je do koperty i przekazać kurierowi.

 

Seniorka zorientowała się jednak, że to próba wyłudzenia. Przerwała rozmowę, nie przekazała pieniędzy i zawiadomiła policję.