Nie pożary, a wypadki dominują w raportach opolskich strażaków z minionego weekendu. Wzywani byli oni do kilku poważnych zdarzeń.
Oprócz tragicznego wypadku w Żużeli w piątkowy wieczór, trzeba było spieszyć na ratunek kierowcom i w sobotę i w niedzielę. Zmotoryzowanym dał się we znaki tzw. czarny lód. Drogi były śliskie po nocnych opadach deszczu. W sobotni (07.12) poranek w Smolarni zderzyły się dwa auta. Pojazdy wypadły z drogi na łuku, jedna osoba została ranna. Tego dnia doszło do serii podobnych kolizji w powiecie opolskim i krapkowickim. Samochody wpadały w poślizg i wypadały z drogi. W wyniku tych zdarzeń poszkodowane zostały 3 osoby. Niedziela (08.12) także nie należała do spokojnych. Cztery samochody zderzyły się na skrzyżowaniu ul. Częstochowskiej i powstańców Warszawskich w Opolu. Niedługo później w Jemielnicy doszło do dachowania.