W miniony weekend namysłowscy policjanci odnotowali kolejną próbę oszustwa "na wnuczka". Tym razem 84-letnia mieszkanka miasta nie dała się oszukać, dzięki czemu zachowała oszczędności życia

- Do 84-letniej mieszkanki Namysłowa zadzwonił mężczyzna i podając się za jej wnuczka opowiedział historyjkę o wypadku. Mówił, że potrącił młodego człowieka, który prawdopodobnie nie żyje. Dodał, że pilnie potrzebuje 60 000 złotych na kaucję, bo inaczej pójdzie do więzienia. Na szczęście seniorka przerwała rozmowę i zawiadomiła rodzinę i policję – informuje asp. Paweł Chmielewski rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Namysłowie.

Policjanci wciąż przypominają, że oszuści nie robią sobie wolnego, a zgłoszenia o takich sytuacjach docierają do nich regularnie. Apelują do młodych ludzi, aby uczyli swoich rodziców i dziadków o sposobach, w jakie operują wyłudzający pieniądze naciągacze.