Wszystko na to wskazuje, że mieszkańcy nie będą mieli okazji się bawić przy dużych wydarzeniach. Jednym z powodów jest trwająca pandemia i obostrzenia sanitarne. Drugi kłopot to finanse.

Władze miasta podkreślają, że radni zarezerwowali zbyt mało pieniędzy na promocje, która pozwala między innymi na organizację imprez. - W tych 80 tys. zł mamy wszelkiego rodzaju gadżety do konkursów, nagrody i kwiaty. Kędzierzyn-Koźle ma zaś na takie zadania 2,4 mln zł, Nysa ma 1,3 mln zł. Podkreślam, my mamy tylko 80 tys. zł - twierdzi burmistrz Brzegu Jerzy Wrębiak.

Część radnych odpowiada, że rada miasta nie zabrała pieniędzy na imprezy, ale przeniosła te środki na najpilniejsze inwestycje.