Jego inicjatorka to Sylwia Kapuścińska, niezrzeszona radna.
Złożyła wniosek, by na murze urzędu znalazło się jego nazewnictwo po polsku i po niemiecku. Tak opisane miałyby zostać też Urząd Stanu Cywilnego czy Rada Gminy.
- Ja myślę, że z pewnością większa część jest obywateli takich, którzy utożsamiają się też z pochodzeniem niemieckim czy też przynależnością do mniejszości niemieckiej. Myślę, że to jest też taki symbol trochę poszanowania tej wspólnej takiej kultury, czy też takiej historii - mówiła Kapuścińska.
Inicjatywą zajmą się teraz radni. Jak zaznacza pomysłodawczyni nie wykluczone, że na ten temat wypowiedzą się też mieszkańcy w ramach konsultacji społecznych.