Kolarze opanowali Prudnik. Kilkuset zawodników zmierzyło się z trasą wytyczoną ulicami starego miasta podczas imprezy poświęconej pamięci legendy polskiego kolarstwa. Uczestnicy w różnych kategoriach wiekowych, od dzieci po elitę, wystartowali w jubileuszowym, X Memoriale im. Stanisława Szozdy.

- Dzisiaj to jest stolica województwa opolskiego jeżeli chodzi o kolarstwo ale myślę, że też jedna z większych imprezy jeżeli chodzi o Polskę – mówi burmistrz Prudnika, Grzegorz Zawiślak.

- Trasa jest trudna, wymagająca i dlatego, że jest bardzo dużo wiraży, z jednego zakrętu wchodzi się w drugi – mówi Małgorzata Halek, dyrektor memoriału.

- Czy sprzęt czy kolaż jest ważny? - Kolaż. Zależy, no bo jak ma się jechać na jakimś składaku,  to też się nie pojedzie ale jednak przygotowania robią swoje. - Trzeba wiedzieć kiedy zaatakować, kiedy oszczędzać siły, uważam że rower nie robi zawodnika – mówią młodzi kolarze.

- Pokładamy całkowicie w to nadzieję i będę powtarzał, że czekamy na tę perełeczkę ze szkółek – podkreśla Czesław Rajch, prezes Opolskiego Związku Kolarskiego.

Memoriał, który odbywał się na rynku, to nie tylko widowisko sportowe. Nie brakowało atrakcji dla dzieci czy pokazu kulinarnego z Karolem Okrasą.