Dachowaniem i całkowitym roztrzaskaniem samochodu na drzewie zakończyła się podróż 25-latka.

Dachujący pojazd zauważył będący po służbie dzielnicowy z Byczyny. Wydostał on z wraku młodego mężczyznę, który był kompletnie pijany. Ale na tym ten wieczór się nie zakończył. - Dzielnicowy z Posterunku Policji w Byczynie natychmiast pobiegł na miejsce zdarzenia. Będąc już przy aucie policjant od razu przystąpił do udzielania pomocy kierowcy skody. Pomógł mu wydostać się z kompletnie roztrzaskanego samochodu, a następnie powiadomił służby ratunkowe. Kiedy asp. Arkadiusz Zimoch zabezpieczał miejsce zdarzenia, 25-letni kierowca słysząc nadjeżdżający z włączonymi sygnałami radiowóz zaczął uciekać – relacjonuje asp. sztab. Dawid Gierczyk z kluczborskiej komendy policji.

Dzielnicowy dogonił kierowcę po kilkudziesięciu metrach i przekazał go w ręce drogówki. 25-latek wydmuchał niemal 3,5 promila. Teraz czeka go kara więzienia do 2 lat, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.