- To jest kultowe miejsce dla Głuchołaz, nad którym ciążyło fatum po powodzi tysiąclecia, po 1997 roku. Może będzie kiedyś okazja na dłuższy wywód, jak to się stało, że ten obiekt w tamtym czasie trafił w prywatne ręce. Były fajne plany, które miały być zrobione, ale skończyło się sprzedażą, licytacją komorniczą - mówi wiceburmistrz Głuchołaz Roman Sambor. Podczas ostatniej licytacji komorniczej gmina przegrała licytację z prywatnym inwestorem. Ten rozpoczął już prace na terenie dawnego "Leśnego”.
- 20-30 lat tam nic się nie działo i nagle jest czyszczony teren, to wzbudziło bardzo duże zainteresowanie. Inwestor, według mojej oceny, czekał z jakimś tam ruchem, bo nieruchomość składa się z dwóch działek: jedna duża działka, gdzie były baseny i tą działkę inwestor kupił w licytacji komorniczej. Małą działkę, na której stoi hotel, dopiero pod koniec zeszłego roku nabył od właściciela i ma teraz cały komplet - dodaje Roman Sambor.
Pierwszym etapem jest sprzątanie terenu i wyburzenie starego hotelu. Gmina będzie rozmawiać z przedsiębiorcą na temat przeznaczenia terenu, ale ostateczna decyzja należeć będzie do inwestora.