- Bardzo się dzisiaj cieszyliśmy, że możemy się spotkać. Z roku na rok jest nas tu coraz więcej. Wyrabiamy to ciasto częściowo już w domu. Przynosimy tu gotowe, żeby od razu ta praca pełną parą ruszyła. NA miejscu zawsze mamy już zakupione produkty. Sponsoruje je nam zaprzyjaźniona firma Plada. Kobiety tu na miejscu wyrabiają dodatkowe ciasto. Kładziemy to wszystko na blaszki i zawozimy do piekarni - mówiła Daria Pawlak, zastępca wójta gminy Chrząstowice.
- Przepisy to mam takie, że muszę na noc zarobić. Tam jest 2 kg mąki, kilogram cukru, 4 jajka, 2 kostki masła, szklanka wina, pół litra maślanki, potem jest soda, łyżeczka amoniaku i proszku - wymieniała Anna Szpuger z Dębskiej Kuźni.
Jak podkreślają organizatorzy, produkcja idzie w tysiące. Pierniki jak co roku w paczkach trafią do starszych bądź schorowanych osób.