W tym tygodniu znana będzie skala finansowa strat po zeszłotygodniowym podtopieniu szpitala w Kędzierzynie-Koźlu.

W trakcie ulewy woda wdarła się do pomieszczeń SOR-u, laboratorium oraz punktu nocnej opieki. Są też konkretne wnioski, jak zapobiec takim zdarzeniom w przyszłości. Niewykluczone, że trzeba będzie także dostosować układ studzienek burzowych wokół budynku.

- W tych dwóch najniższych punktach w szpitalu, gdzie znajduje się SOR, laboratorium, centralna sterylizatornia, czyli na poziomie 186 metrów nad poziomem morza studzienki, które są w miarę blisko, są powyżej 30-40 cm, więc one nie zbierają tej wody. To jest jeden z powodów takich sytuacji, my wiemy, że jest ich więcej - mówi dyrektor SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu dr Jarosław Kończyło.

Placówka chce także sprzętowo bardziej zabezpieczyć się na wypadek podtopień, by móc działać w nagłych sytuacjach od razu, jeszcze przed przyjazdem strażaków.