Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Domu Pomocy Społecznej w Kluczborku.
Niezbędna okazała się interwencja strażaków, którzy przyjechali na pomoc i rozmontowali urządzenie, uwalniając kończynę. - Ręka była uszkodzona i zablokowana przez wałki i ostrza tnące w maszynce, ale nie została zniszczona. Przez to, że udało się rozkręcić te wałki ta dłoń mogła zostać uwolniona bez cięcia tej maszynki i bez narzędzi hydraulicznych - relacjonuje mł. asp. Karol Grzyb, rzecznik prasowy komendanta powiatowego straży pożarnej w Kluczborku.
Kobietę przewieziono karetką do szpitala.