Zarząd Nieruchomości Miejskich w Brzegu ma problem z osobami, które nie płacą czynszów za mieszkania. Do tej pory wiele osób decydowało się odpracowywać niezapłacone rachunki, ale ostatnio ten trend odwrócił się i zaczyna brakować ludzi chętnych do sprzątania ulic i cmentarzy.
- Zmniejszyło się zainteresowanie odpracowywanie. Mamy znacznie mniej chętnych. W poprzednich latach mieliśmy kolejki czekających na przykład na sprzątanie klatek schodowych. Teraz mamy z tym problem i musimy to zlecać zewnętrznym firmom - podkreśla Marek Sidor, dyrektor Zarządu Nieruchomości Miejskich w Brzegu. Część mieszkańców ma na swoim koncie rekordowe zadłużenie. - Niestety jest już grupa, w której są osoby mające nawet 100 tysięcy złotych zadłużenia. Nie pomaga nam wymiar sprawiedliwości. Miesiącami i latami czekamy na wyroki eksmisji czy pomoc w należnościach - dodaje Sidor.
Całkowite zadłużenie brzeskich lokatorów wynosi obecnie blisko 20 milionów złotych.