Pierwszy zakończył się brakiem ofert, w drugim złożono dwie propozycje.
Obie przekraczały przewidziany przez gminę budżet. Najtańsza opiewała na blisko 5 milionów 200 tysięcy złotych, a urzędnicy mieli do wydania nieco ponad 4 miliony.
- Na początek chcemy kupić 2 autobusy, one będą się poruszały po śródmieściu głównie w takiej pętli, pomiędzy obiektami, które są najczęściej uczęszczane przez mieszkańców. Natomiast docelowo chcemy wymienić w ciągu najbliższych 5, 6 lat cały tabor. Czyli wszystkie autobusy, około 25.- mówił Kordian Kolbiarz, burmistrz Nysy.
Zamówienie na elektryki obejmuje również ładowarki zajezdniowe. Termin składania ofert upływa 20 sierpnia.