Od piątku do niedzieli na ulicach słychać będzie ryk silników 1000-konnych maszyn zbudowanych specjalnie do jazdy w kontrolowanym poślizgu.

55 załóg zmierzy się w rundzie ulicznej polskiej ligi Drift Open. Zawodnicy driftując będą pokonywać sekwencję zakrętów na ulicach miasta. To największa taka impreza na południu Polski.

- Niewątpliwie jest to wyczyn dla takiego miasteczka, żeby zrobić takie zawody To nie jest żadna podliga, tylko ta główna liga, z której można dostać się do mistrzostw Europy. Jeśli chodzi o trasę, to ryzykowna runda uliczna, gdzie nie ma marginesu błędu, a każdy błąd skutkuje uszkodzeniem samochodu - mówi pomysłodawca zawodów, kierowca rajdowy Jacek Olejnik.

Zawody w Kietrzu potrwają trzy dni. Kibice będą mogli zajrzeć do parku maszyn, przygotowano też atrakcje dla najmłodszych i koncerty. Zagrają: zespół The Poks , Video, Emilia Franica oraz Baranovski. Miasto przygotowało też darmową strefę kempingową.