Młodzi ludzie z naszego regionu podnosili swoje umiejętności na kończącym się właśnie obozie w Turawie. Mieli zajęcia z pierwszej pomocy, czy techniki pożarniczej. Nie zabrakło też sportu.
- 7 pobudka, w domu bym tego na pewno nie zrobiła. Tyle śmiechu jest, można się pobawić - mówiła jedna z uczestniczek obozu.
- Opiekunowie są jak rodzice dla nas. Dbają o nas - przekonywał uczestnik obozu.
- Muszą się tutaj sami ogarnąć. Muszą dbać o porządek w namiotach, śpią na łóżkach polowych. Jeśli chodzi o konkurencje to mają za zadanie chociażby rozwinięcie linii wężowej, muszą pokonać po drodze przeszkody takie jak rów, jak płotek, przejść tunelem - podkreślała Katarzyna Skiba z OSP w Dobrodzieniu.
Brało w nim udział 80 młodych ludzi w wieku od 10 do 16 lat.