Poszkodowanym najczęściej ginęły portfele, dokumenty i karty płatnicze. Z nich korzystać miał także 21-latek, znajomy głównego sprawcy. Obaj usłyszeli już zarzuty.
- Kilka dni temu na numer alarmowy zadzwonił zgłaszający. Z informacji wynikało, że do jego mieszkania wszedł nieznany mężczyzna, zabrał z przedpokoju portfel i zaczął uciekać. Sprawą natychmiast zajęli brzescy policjanci. Patrole będące w służbie sprawdziły przyległe ulice, a także te bardziej oddalone. Już po kilkunastu minutach od zgłoszenia, na jednej z ulic w mieście kryminalni zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi - relacjonuje asp. Patrycja Kaszuba, oficer prasowy brzeskiej policji.
Starszy z mężczyzn łącznie usłyszał 7 zarzutów. Z racji, że działał w warunkach recydywy, grozi mu kara do 15 lat więzienia. Młodszy może spędzić za kratami nawet 10 lat.