Premier Donald Tusk spotkał się w Nysie ze służbami i władzami Opolszczyzny.

Szef rządu przyznał, że nadchodząca noc, z soboty (14.09) na niedzielę może być tą najtrudniejszą dla południa regionu. Jednocześnie zaznaczył, że zabezpieczenia powodziowe są zorganizowane lepiej niż w przypadku powodzi sprzed lat.

 - Na pewno zdecydowanie lepiej jesteśmy przygotowani do działania niż w 1997 to w ogóle bez porównania, ale także dużo lepiej niż w 1997 roku, przede wszystkim dlatego, że jednak powstała bardzo solidna infrastruktura przeciwpowodziowa, w tym choćby zbiorniki, które chronią Oławę i Wrocław na wypadek bardzo dużej wody. Mimo dramatycznie intensywnych opadów przez te kilkadziesiąt godzin, sytuacja na zbiornikach jest ciągle nie najgorsza. Tam ciągle są rezerwy. Oczywiście trzeba to zrozumieć, że praca na zbiornikach wymaga pełnej koordynacji, to jest sieć zbiorników. Trzeba będzie i to robimy w tej chwili czasami spuszczać wodę, co podnosi częściowo na niektórych odcinkach wodę, ale po to, żeby cały czas mieć tą elastyczną rezerwę w przypadku większej wody. 

Jednocześnie Donald Tusk, że współpraca polskich służb ze stroną czeską i wymiana bieżących informacji przebiega modelowo.