Zwierzę przez około dwie godziny przebywało bez dostępu do wody i cienia, gdy temperatura w słońcu sięgała 45 stopni Celsjusza. Zaalarmowani przez sąsiadów policjanci siłowo weszli do mieszkania.
- Na balkonie znaleźli wycieńczonego psa, który ciężko oddychał i wykazywał objawy silnego przegrzania organizmu. Funkcjonariusze przenieśli zwierzę do chłodniejszego pomieszczenia i rozpoczęli jego schładzanie. Dzięki szybkiej reakcji świadków i służb psa udało się uratować. Jak tłumaczyła 48-letnia właścicielka, zostawiła zwierzę na balkonie, ponieważ miało robić bałagan w mieszkaniu - relacjonuje aspirant Monika Łyko, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Prudniku.
Kobieta usłyszy zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności. Policja przypomina, że podczas upałów pozostawienie zwierzęcia bez wody i schronienia może doprowadzić do jego śmierci.
Posłuchaj: