Jeszcze tego samego dnia udało się odnaleźć zaginionego chłopca. Jest cały i zdrowy.

W niedzielę (29.10) dziecko nie wróciło do domu z pobliskiego placu zabaw. Za chwilę miał zapaść zmrok, a w pobliżu był staw. Do akcji ruszyli policjanci, strażacy, a nawet nurkowie. W sumie 7-latka szukało kilkadziesiąt osób. 

- Po otrzymaniu zgłoszenia wszyscy policjanci będący w służbie natychmiast rozpoczęli poszukiwania. W działania zaangażowali się również strażacy, Jednostka Ratownictwa Specjalistycznego ze Skarbimierza, a także rodzina wraz ze znajomymi i sąsiadami. Łącznie chłopca poszukiwało kilkadziesiąt osób. Kilkukrotnie sprawdzano całe osiedle, przylegający park i rejon zbiornika wodnego - relacjonuje starszy aspirant Patrycja Kaszuba, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Brzegu.

Jak się okazało, 7-latek wystraszony błądził po osiedlu, a następnie schował się na klatce schodowej. Chłopiec nie potrzebował pomocy medycznej.