Dziecko żyje, nie doznało urazów kończyn, było przytomne, ale ze względu na obrażenia głowy zostało przewiezione do USK w Opolu. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. Wiadomo, że rodzice byli na miejscu. Wstępne ustalenia wskazują, że najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek, a chłopiec wykorzystał chwilę nieuwagi podczas wspólnej zabawy taty z drugim synem.
- Wybiegł do drugiego pokoju, wspiął się na parapet, otworzył okno i wychylił na tyle mocno, że ciężar go przeważył - przekazuje młodszy aspirant Dorota Janać z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich.
Rodziców zaalarmowali świadkowie, wezwano pogotowie i policyjny patrol. W związku z niebezpiecznym zdarzeniem prowadzone będzie wobec rodziców postępowanie o narażenie życia lub zdrowia. Wizja lokalna w mieszkaniu nie wykazała nienależytej opieki. Matka i ojciec chłopca byli trzeźwi.