Prawdopodobnie najgorsza sytuacja w regionie panuje na drodze krajowej nr 38 w gminie Pawłowiczki.
Tam problemy zaczęły się od godzin popołudniowych w poniedziałek. Część samochodów osobowych i ciężarowych utknęła na drodze zasypana śniegiem. Około 40 osób skorzystać musiało z pomocy i awaryjnego noclegu. We wtorek do Pawłowiczek i Ucieszkowa sprowadzano ciężki sprzęt.
- Otworzyliśmy salę, jest ona nagrzana, zorganizowaliśmy kawę, herbatę jakiś poczęstunek. No i w granicach 18 osób spało. Kolejne 20 osób utknęło w samym Ucieszkowie, tam koło restauracji na parkingu spali więc tam wieczorem strażacy z OSP Ucieszków zorganizowali kawę, herbatę – mówi wójt gminy Pawłowiczki, Jarzy Treffon.
- Przygotowujemy ciężki sprzęt bo ten który mamy obecnie po prostu nie jest w stanie tego śniegu który jest na tych drogach, zaspy są wielkości 2 m wysokości wywieźć i potrzebne są tutaj fadromy, ciężki sprzęt, który sobie z tym poradzi. Taką ilości śniegu będzie trudno po prostu wywieźć w krótkim czasie – zaznacza starosta powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, Paweł Masełko.
W gminie Pawłowiczki odwołano lekcje. Do szkół nie mogli dojechać ani uczniowie, ani nauczyciele.