To 61- i 23-letni mieszkańcy podopolskiej wioski. Krwawiące zwierzę pozostawili na polu.

Jak ustalono, 61-latek Stanisław K. postanowił pozbyć się psa, który należał do jego córki. W tym celu wszedł w porozumienie z innym mężczyzna Patrykiem P. Sprawcy wyprowadzili zwierzę na pole i tam je skatowali. Po zdarzeniu młodszy z mężczyzn wrócił po psa i zgłosił całe zajście policji, mówiąc, że nie miał ze zdarzeniem nic wspólnego. Wyniki podjętych działań mundurowych mówiły jednak co innego. Mężczyznę zatrzymano. Tego samego dnia aresztowano również Stanisława K. Obaj usłyszeli zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi im do 5 lat więzienia. Dodajmy, że pies przeżył, dzięki udzielonej mu natychmiastowej pomocy.